Engram

Naszym zdaniem

  1. Student to też klient

    Autor:
    Bartek Kotowicz, Magda Czubaszek, Jacek Kłosiński |
    Data
    2012-02-22 |
    Komentarze
    (0) |
    Kategorie:
    Szkolnictwo wyższe, branding, marka, logo, dobre praktyki,
    Biegi długodystansowe to ciekawa i z pewnością pasjonująca dyscyplina sportowa. Jednak na ile okaże się taką dla niewystarczająco przygotowanych zawodników? Uczelnie wyższe startujące w biegu po studenta powinny zainwestować w dobrego trenera, bo nad rynkiem szkolnictwa wyższego zbierają się czarne chmury. Mówiąc krótko: wg prognoz, do 2020r. niż demograficzny zabije prywatne szkoły wyższe a państwowym uczelniom też nie będzie łatwo.

    Zainspirowani artykułem z Gazety Wyborczej podjęliśmy działania, aby zweryfikować na ile te prognozy są prawdziwe. W oparciu o roczniki statystyczne GUS, dane z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, raporty Instytutu Badań nadGospodarką i Ernst&Young Business Advisory oraz kilka artykułów przygotowaliśmy infografikę. Jako studio brandingowe przedstawiamy w niej uczelnie z perspektywy rynku, jego wartości i wreszcie marki. Nasz bilans to zwięzły obraz obecnej, jak i nadchodzącej sytuacji szkolnictwa wyższego. Zależało nam nie tylko na klarownym zaprezentowaniu efektów niżu demograficznego lecz również na zachęceniu do dyskusji w tej sprawie. Chcieliśmy także wzbudzić przemyślenia na temat konkurencji wśród polskich uczelni oraz roli brandingu i marki w perspektywie wzmożonej konkurencji. A jest o czym myśleć, wystarczy spojrzeń na Zachód.

    Od lat Oxford, Harvard, Cambridge, Yale stanowią synonimy marek uczelni wyższych na całym świecie. Gorąca rywalizacja o studenta, najlepszych wykładowców, inwestorów, darczyńców stanowi najlepszy przyczynek do budowania silnych i rozpoznawalnych marek. Nie dziwią nas zatem bluzy Oxfordu sprzedawane w sklepie z pamiątkami na londyńskim lotnisku Heathrow ani ich chińskie podróbki na polskim bazarze. Nie zaskakują nas akcje filmów toczone na Harvardzie czy wszelakiego rodzaju szkoły językowe z „Oxford“ w nazwie. Uczelnie tej rangi, oprócz wysokiego poziomu kształcenia, posiadają mocne marki, kształtowane w oparciu o mechanizmy marketingu. Konsekwentnie budowany wizerunek przekłada się na zysk a ten z kolei stanowi motor rozwoju każdego organizmu. Co z tej lekcji mogą wyciągnąć polskie uczelnie, które z marketingowego punktu widzenia są wciąż na etapie raczkowania?

    Nade wszystko należy planować, planować i raz jeszcze planować. Holistyczne podejście powinno wyprzeć jednorazowe działania, które na przestrzeni lat nie mają pozytywnego wpływu na markę. Trzeba odpowiedzieć sobie także na pytanie: jaką organizacją chcemy być, do czego dążymy, jaki jest sens naszego funkcjonowania? W oparciu o wizję i misję, należy pochylić się nad unikalnym pozycjonowaniem. Finalnie, po odrobieniu pracy domowej związanej z ww. kwestiami, trzeba podjąć wysiłki zmierzające do stworzenia nowoczesnej identyfikacji wizualnej oraz, w późniejszym etapie, realizacji planów marketingowych i pr-owych spójnych z koncepcją marki. Uważamy, że tylko taki model postępowania, pozwoli aby przykładowy bieg długodystansowy nie okazał się szaleńczym i dezorientującym biegiem przez płotki. 

    Zobacz infografikę

Komentarze

Dodaj komentarz

Dane kontaktowe

ul. Lęborska 3B
80-386 Gdańsk, Polska
tel. +48 665 717 666
tel. +48 696 263 683
contact@studioengram.pl

Ściągnij brief

Pobierz, wypełnij i wyślij
wzór briefu